Tanie gry

Na jednej z przerw paru chłopców hucznie zebrało się wokół jednego blondynka. Nie ukrywam, że całą sytuację badałam z dużym zaciekawieniem, pomimo że stałam z dala od gapiów. Wyglądało to całkiem ciekawie, a jeszcze bardziej wtedy, kiedy do tłoczących się dookoła blondynka chłopców podszedł inny chłopiec, który miał ochotę się przyłączyć. Grupa nagle zaczęła się śmiać mówiąc, że on nie ma czym ich zainteresować, bo nawet nie ma żadnej gry, a do ich grupy może zostać zaproszona osoba, która jeżeli już kupuje to tylko dobre, a nie tanie gry. To dla nich jest gość. Chłopiec przetrzymał drwiny kolegów i stwierdził ze spokojem, że kupowanie lub posiadanie gier (niezależnie od tego, czy są to tanie gry, czy drogie), niekoniecznie świadczy o człowieku. Istotną rzeczą jest po prostu bycie sobą, a nie dopingowanie innym i zachwycanie się z powodu posiadanych nowych urządzeń, które wkrótce i tak zastąpią nowe, lepsze. Odchodząc stwierdził, że rzeczywiście wybiera tanie gry, bo wie, że gra będzie go interesować na krótką chwilę, a potem zajmie się czymś innym – czymś, co zapełni nie tylko krótką chwilę wolnego czasu, ale go czegoś nowego nauczy. A to coś chciałby z pożytkiem zastosować w przyszłości. Grupa oniemiała.

Tags: , ,

wtorek, styczeń 12th, 2010 Bez kategorii, Inne

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, żeby móc dodawać komentarze.